piątek, 6 lutego 2015

Wyroby feryjne

W dzisiejszym poście pokażę wam, co tam sobie wytworzyłam jeszcze przez ferie świąteczne. Wybaczcie zwłokę, ale przypomniałam sobie o nich dopiero wczoraj ;)


Nie licząc babeczek, które widzieliście w poprzednim poście, wszystko co widać na zdjęciu powyżej ulepiłam dla siebie. Zawsze chciałam zatrzymać sobie po parze z tych kolczyków, ale często bywało tak, że ktoś chciał je kupić, a mi z czystego lenistwa nie chciało się ich lepić po raz kolejny :P


Croissanty zawsze wydawały mi się okrutnie czasochłonne, ale okazuje się że nie są aż tak skomplikowane w wykonaniu :)


Ciasteczka to chyba moi ulubieńcy. Bardzo często je noszę :)


Delicje. Akurat do nich zabrakło mi sztyftów, więc muszę się niedługo przejść do sklepu i je dokupić.

I jak wam się podobają? Zawiesiliście na czymś oko? :)

4 komentarze:

  1. Wszystko wygląda do zjedzenia na zaraz. :3 Delicje zawiesiły moje oko. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają bardzo realistycznie, aż chce się coś przekąsić ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Delicje i croissanty wyglądają przecudnie! :3

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, jak ."żywe"
    wspaniale prace

    OdpowiedzUsuń