Udało mi się znaleźć chwilę, żeby zmajstrować jakieś świąteczne kolczyki. Wiem, że to trochę odgrzewanie starego kotleta, ale myślę, że mi to wybaczycie ;)
Oto, po raz trzeci już, państwo Pierniczkowie! W wersji karmelowej:


Oraz czekoladowej:

Całość jest rzecz jasna z modeliny (konkretniej FIMO, kolory karmel i czekolada), a drobniejsze elementy malowane farbkami akrylowymi po wypieczeniu. Nie jest to co prawda najlepsze rozwiązanie, ale działa :P
Raczej do świąt nie napiszę już żadnej notki, więc już teraz życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt!
Raczej do świąt nie napiszę już żadnej notki, więc już teraz życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt!





















