Udało mi się znaleźć chwilę, żeby zmajstrować jakieś świąteczne kolczyki. Wiem, że to trochę odgrzewanie starego kotleta, ale myślę, że mi to wybaczycie ;)
Oto, po raz trzeci już, państwo Pierniczkowie! W wersji karmelowej:


Oraz czekoladowej:

Całość jest rzecz jasna z modeliny (konkretniej FIMO, kolory karmel i czekolada), a drobniejsze elementy malowane farbkami akrylowymi po wypieczeniu. Nie jest to co prawda najlepsze rozwiązanie, ale działa :P
Raczej do świąt nie napiszę już żadnej notki, więc już teraz życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt!
Raczej do świąt nie napiszę już żadnej notki, więc już teraz życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt!
O cieszę się że dodałaś wpis! Bardzo fajne pierniczki ;) Mi bardziej podoba się chyba karmelowa wersja :D
OdpowiedzUsuńBardzo estetycznie i ładnie wychodzą Ci te pierniczki :)
OdpowiedzUsuńA patrz, czaiłam się czy tu wrócisz czy nie. :D Miła niespodzianka. :D
OdpowiedzUsuńKotleciki, znaczy pierniczki bardzo smaczne. Nie wiedzieć czemu wersja jaśniejsza jakoś tak bardziej mi podchodzi. :)
Tobie również Wesołych Świąt! :D
Państwa Pierniczków nigdy za wiele! Przesłodko wyszły, tylko schrupać:PP Pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńTe Pierniczki chyba nigdy mi się nie znudzą ;)
OdpowiedzUsuńRównież życzę Wesołych Świąt! :D