Spóźnione o tydzień, ale skończyłam :)
Udało mi się zarazić kilka dziewczyn z klasy lepieniem modeliniaków. Patrząc na ich prace (które jak na początek są całkiem niezłe) czuję się jak dumna matka :D
Wybaczcie zdjęcia ze światłem od lampki, ale bransoletkę robiłam wczoraj wieczorem, a dzisiaj zamówienie trafiło już do nowej właścicielki.